NBA All-Star Game 2005 tym razem należała do Wschodu i ostatecznie to jego reprezentanci zwycięzyli Zachód 125- 115. Większość zawodników Wschodu spisała się bardzo dobrze, czego nie da się powiedzieć o ekipie przeciwnika; K. Garnett, D. Nowiztki, czy T. McGrady, zaprezentowali się dużo poniżej swoich możliwości. Yao Ming, mimo całkiem dobrego występu, nie był jednak równorzędnym przeciwnikiem dla S. O'Neal'a; slam dunk nad Yao!! .Zachód godnie reprezentowali przede wszystkim: T. Duncun, R. Allen i K. Bryant. Nagrodę MVP meczu, drugi raz w swej karierze zdobył A. Iverson, który pomimo słabej skuteczności rzutów z gry, był niewątpliwą podporą dla zespołu i motywował swoich kolegów w najważniejszych momentach spotkania. mr.Bungle @ 21-02-2005 21:41 :: Komentarze [ Aktualnie : 506 ]
|